Autorzy
120daysodomy – herzog, black metal, katowice.
przybor –begiewu, chill, kac, hardcore punk, jack kerouac, jim jarmusch.
John Alabama – Lubię jak mówią tytuł filmu w filmie.
radrmir – dumnie prezentuje cykl “jak by wyglądały recenzje filmów, gdyby pisał je twój pies”
wyszedlem – “szybko mówię, szybko myślę…” ale pisać nie potrafię
ej fajny Blog!! – weź to poczuj ;-)
ej fajny Blog!! – weź to poczuj ;-)
+1
Pingback: Zanim odejdą wody / Due date (2010) « Ej Weź To Obejrz
A czy lubienie Herzoga idzie w parze z lubieniem Tarra?
Tarr? Ten węgier? Ja o nim w ogóle zapomniałem.
Tak, Bela Tarr. Ale zapomniałem, bo się nie spodobało, nie Twoja piosenka, czy to spuścizna małej popularności wyżej wymienionego?
dwa pierwsze raczej nie. dawno widziałem, spodobało się ale jakoś nie wróciłem, a nikt/nic mi nie przypomniał więc poszedł w niepamięć. wręcz musiałem sobie przypomnieć przed chwilą jakie filmy zrobił i zweryfikować, które znam.
a skąd to pytanie przy okazji Herzoga?
Dwójka zdeklarowanych miłośników Herzoga, takich z zapleczem i złożonym za życia oświadczeniem o gotowości do brania czynnego udziału w obronie jego dobrego imienia, ceni i śledzi poczynania Tarra.
Poza tym dwie postacie, reżyserzy, którzy tą swoją “autorskość” noszą na wierzchu, których przedmiotem kultu jest kadr/ujęcie, a i tematycznie bywa im po drodze ;)
to ja się po prostu muszę z nim przeprosić.
się przeproś :)
(chociaz może nie na tyle serdecznie, żeby zaczynać od Szatańskiego tanga na dzień dobry)
yhy
ja właśnie szatanskie tango i potępienie widziałem
nie pamietam prawie nic
Ostatecznie hipoteza upadnie.
Zresztą płyty/dysku na oglądaniu tych filmów raczej się nie zedrze.
Fabuła chyba jest najmniej ważna w jego filmach, może należy stosować je doraźnie :) Tutaj autor-kamera nie daje o sobie zapomnieć, sam wydaje się być głównym bohaterem swojego dorobku, patrzy i rejestruje historie, zwykłe codzienne czynnosci, wyalienowanie ludzi, ale już punkty ciężkości jego patrzenia są autorska interpretacją tego wszystkiego. Działa na wyobraźnię przestrzenią zgraną z dźwiękiem, rozciągnietymi ujęciami, igra z naszymi wyobrażeniami o nich. U mnie na plusie, przynajmniej Harmonie.
uuh co za team! będę tu zaglądać, pozdro nemus
EWTO zalinkowane!
hah teraz dopiero skumałem, że to Ty ;)