Grindhouse już od 40. płynie !!

Nie wierze, że ktoś dziś (w czasach Tarantino i Rodrigueza), nie wie co to Grindhouse, bądź nie obiło mu się to o uszy. Zamieszcze jednak małe wyjaśnienie, w razie wizyty filmowych ignorantów. 

Terminem „grindhouse” określano kina specjalizujące się w projekcjach niskobudżetowych produkcji klasy B, głównie tzw. exploitation movies . Częstą praktyką, w tego typu kinach, było wyświetlanie dwóch-trzech filmów oddzielonych trailerami kolejnych obrazów zdominowanych przez sex (sexploitation), nazistów (naziploitation) bądź Afroamerykanów (blaxploitation),  a wszystko podane w pięknym wulgarnym, krwawym i przede wszystkim kiczowatym stylu. Tego typu kina zniknęły całkowicie w latach 90. pod wpływem silnego rozwoju rynku kaset video.

Hołd oddany grindhouse’owi przez Tarantino i Rodrigueza (w wiadomej podwójnej produkcji) spowodował powrót tej stylistyki do łask. Rok później pojawił się chociażby wyprodukowany przez Tarantino kiepski biker movie Larry Bishop’a „Hell Ride” (w głownych rolach m.in. Vinnie Jones i Michael Madsen):

Pojawiają się zapowiedzi kolejnych B-class movies. Sam Tarantino i spółka nie chcą poprzestać wyłącznie na „Grindhouse”: Rodriguez bierze się za „Machete” (w obsadzie dodatkowo: Robert DeNiro, Jonah Hill, Steven Seagal, Michelle Rodriguez, Tom Savini i Lindsay Lohan), Eli Roth za „Thanksgiving, a Quentin podobno chce zrobić remake „Faster, Pussycat! Kill! Kill!„.

Poza wspomnianymi produkacjami, zapowiada się prawdziwy wysyp filmów exploitation. Wśród nich napewno należy wymienić wznowienie gatunku blaxploitation, czyli ogromnie wyczekiwany przez redakcje EWTO (okej, napewno przeze mnie) „Black Dynamite” wyreżyserowany i zagrany przez Michael Jai White’a:

Jest też inspirowany m.in. wspomnianym „Faster, Pussycat! Kill! Kill!” film „Bitch Slap” o hordzie morderczych panienek (w obsadzie Zoe Bell, czyli pani kaskader z „Death Proof”):

Na trzeci ogień idzie „Run! Bitch! Run!”, czyli gwałt, uczennica szkoły katolickiej i zemsta. Reklamowe hasło mówi samo za siebie: This time payback really is a bitch !

Na sam koniec dwa bonusy: kolaż starych plakatów i trailer „Wrestlera„, który zainspirował mnie do napisania tego posta.