punch-drunk love / lewy sercowy (2002)

Ani tytuł (lewy sercowy), ani plakat (poniżej), ani opis fabuły (A beleaguered small-business owner gets a harmonium and embarks on a romantic journey with a mysterious woman.), ani trailer (no, może troszeczkę), ani nazwisko reżysera (paul thomas anderson), ani TYM BARDZIEJ nazwisko sandler (adam sandler), nie są w stanie przygotować widza na ten film.

Ja spróbuję, choć może to zaowocować (dla czytelnika) nieznaczną utratą tych pięknych odczuć jakich doświadczyłem oglądając to dzieło.

Napisany i wyreżyserowany przez Paula Thomasa Andersona film z Adam Sandler w roli głównej jest ‚psycho’. Określenie to zasłyszane i ukradzione od pana Wojciecha już dość dawno temu, najlepiej opisuje ten obraz. Jest dziwaczny i klimatyczny. Zaczyna się tak…

Barry Egan to troszeczkę opóźniony w rozwoju typ albo po prostu lekki psychopata. Jest samotnikiem i odludkiem, co może być spowodowane wyjątkowymi relacjami rodzinnymi (nie będę o nich pisał bo bym zepsuł niespodziankę!). Ma firmę która sprzedaje rzeczy (nie będę pisał jakie bo zepsułbym niespodziankę!) i poznaje kobietę

Samotność i paranoje bohatera nie dość, że są bardzo sugestywnie pokazane dzięki świetnym kadrom, genialnej scenografii i pojebanej muzyce, to jeszcze muszę tu wspomnieć o aktorstwie Adam Sandler, czy raczej Adama Sandlera. Tak jest! Jest niezłe. Potrafił zagrać tego sympatycznego retarda z lekkimi tylko manierami swego standardowego performance’u. Dostał nawet za to jakąś nagrodę prawdziwą (a Anderson z tym filmem wygrał w Cannes!) i jak normalnie go nie znoszę, tak tu byłem pozytywnie zaskoczony.

Akcja, czy też fabuła filmu, jest pojebana. Mamy tu trzymający w napięciu psychologiczny thriller i wzruszający dramat obyczajowy, które przeplatają się z komediowymi gagami oraz absurdalnym humorem. Oglądając lewy sercowy, nie miałem pojęcia co się zaraz stanie do ostatniej minuty filmu. Czy to w wątku miłosnym, czy w kryminalnym, wszystkie postacie zachowują się tak specyficznie, że naprawdę nawet przez myśl mi nie przeszło by zastanawiać się nad tym co zrobią, czy co będzie dalej. Okropnie mnie to cieszyło.

W rolach drugoplanowych zobaczymy Emily Watson czy Luisa Guzmána, ale największym bossem w filmie jest Philip Seymour Hoffman, którego postać jest przepiękna i gdy się go widzi, należy przygotować się na piękne motywy. A jeśli już mowa o motywach, to ten film jest ich pełen. I to cudownych. Zaczynając od samochodu, brnąc przez ‚pianino’, restaurację, braci blondynów, czy wreszcie kończąc na ‚That’s that!’ i słuchawce telefonicznej, cały czas miałem wrażenie, że jestem w raju ‚motywów’.

Podsumowując, film zobaczyć trzeba. Jestem pewien, że niektórych totalnie zamęczy wizją, fonią czy fabułą (tych głupszych), a innych zachwyci pięknem, ale nawet jeśli należysz do tych pierwszych, totalnie warto go doświadczyć. Jest wyjątkowy. Taka trochę artystyczna, psycho-pojebana komedia romantyczna z aktorem debilem, gagami i kosmicznymi motywami, wyreżyserowana przez wybitnego reżysera. Raz jeszcze więc, ej weź to obejrz.

ej weź to obejrz

—-
mały gratis to króciuteńki filmik nagrany podczas kręcenia punch-drunk love przez P.T.A. na potrzeby ‚meatball series’ Adama Sandlera.