Saw VII 3D / Piła VII 3D (2010)

oto jest…  Siódma część sagi o znęcaniu się nad ludźmi.

piła

Autorzy filmu próbują od pierwszej „Piły” wmawiać widzowi , że pułapki dają wybór, a osoby uwolnione żyją pełnią nowego życia (?). Nie oszukujmy się: jest tak także w przypadku najnowszej odsłony.W nowej odsłonie nie ma już John’a aka Piła (to jest zdecydowanie na plus dla tego filmu, ale i całej serii ).Pod nieobecność pomysłodawcy projektu znęcania się nad ludźmi, który jak wiemy zginął w kilku poprzednich częściach, wracamy do znanych nam już kontynuatorów jego dzieła czyli jego żony Jill, oraz policjanta Mark’a Hoffman.

Film składa się z trzech odrębnych historii których akcja przeplata się między sobą przez 1,5h. W sumie nie mają ze sobą nic wspólnego. 1 część – najbardziej bezsensowna – to 10 minutowa walka o życie dziewczyny i jej 2 kochanków. Fuck it – nawet nie przypomina to Piły, a tani serial brazylijski „kocham Cie! a mnie? Ciebie też !”  Następne 2 części to z jednej strony znany już labirynt z zadaniami dla ‚testowanego bohatera’ z drugiej strony pseudo kryminał i próby odnalezienia sprawcy zamieszania. Zapomniałbym o 4 części czyli zakończeniu z dupy. Jak to w każdej Pile bywało na koniec pojawia się postać na szybko wprowadzana do filmu i robi wielkie „eee ?” zamiast wielkie „ooo !” (a tak na prawdę to wielkie ooo robiła Piła I którą z czystym sumieniem mogę polecić jako dobry film) . Jak dla mnie mógłby się tam pojawić nawet Koziołek Matołek i było by to równie zaskakujące i bezsensowne. Zostawmy jednak zakończenie tym co zdecydują się zobaczyć ten film. Szkoda się tu rozpisywać na temat fabuły bo na prawdę jej nie ma. Czego więc oczekiwać ? Osobiście nie oczekiwałem wiele – a itak się zawiodłem. Miałem nadzieję na dobre ‚flaki w 3D’. Jednak ‚Piła VII’ to przeciętny film nawet w porównaniu do trójwymiarowych produkcji. Równie nudny jak falujące roślinki w IMAXowych filmach Cameron’a. Przy ‚Krwawych walentynka 3D’ czy rewelacyjnej ‚Piranii 3D‚ film nie odkrywa niczego. Mało jest nawet dzikiej ‚frajdy’ z latających w widzów kawałków mięsa. Pułapki owszem okrutne aczkolwiek może ja jestem znieczulony, bo wydaje mi się, że są ‚słabsze’ niż w poprzednich częściach. Generalnie efektów jest mało, a przecież chyba po to wprowadza się trójwymiar do filmów ? Tak na prawdę wydaje mi się,że zaprzepaszczono możliwości, trudno się jednak dziwić skoro film zgarnie pewnie ogromne pieniądze niewielkim nakładem wabiąc ludzi tytułem i nie ważne co w nim będzie , a niestety coś być musi, a ludzie zapłacili to i zobaczą i powiedzą, że fajne bo co mają powiedzieć skoro np CC Arkadia woła 33zł za bilet ?

0/3