Policja zastępcza / the other guys (2010)

Film się nie rozpoczyna – on niejako eksploduje na naszych oczach. Para super gliniarzy (S.L.Jackson i D.Johnson) ściga przestępców przez pół miasta siejąc zniszczenie i strach. Wszystko co stanie na ich drodze nie ma szans przetrwać. Funkcjonariusze bawią się  przy tym świetnie… podobnie jak ja się bawiłem. Masa wybuchów absurdalnych zachowań i nie wyjaśnionych zdarzeń – tak właśnie zaczyna się ten film. 

Fabuła filmu nie opowiada jednak o wspomnianych supercops. Detektyw Allen Gamble (W.Ferrell)  oraz Detektyw Terry Hoitz (M.Wahlberg) są partnerami i można śmiało powiedzieć nie pałają do siebie miłością. Detektyw Allen aka ‚paperbitch’ został przeniesiony do NYPD z sądu gdzie czuwał nad księgowością. Generalnie dobrze mu za biurkiem i nie kwapi się do kowbojki z bronią w ręku. Jego postawa naraża go na drwiny kolegów z posterunku z czego on nic sobie nie robi. Detektyw Terry – partner Allen’a – dość ma już siedzenia za biurkiem, chce ruszyć do walki z przestępcami i kiedy wspomniani supercops odchodzą z ‚komisariatu’ , on widzi w tym swoją szanse by ich zastąpić. Co z tego wynika ?

Wynika z tego 100 minut dobrej, aczkolwiek niestety nierównej zabawy. Zdarzają się momenty słabe, może wręcz nudne, ale szybko są rekompensowane przez następne. Ta huśtawka poziomów powoduje problemy w ocenie filmu. Opuszczając sale kinowa miałem mieszane uczucia. Jednak z czasem uświadomiłem sobie, ze w pamięci mam tylko to co mi sie podobało. Film przypomina mi’be cool’ lub ‚expendables’ moze nawet bardziej ten drugi film – i nie mam tu na myśli fabuły. Zebrano tu wielu znanych aktorów i przyjcielsko nakręcono komedię. Myślę, że tak samo Sylwester Stalone w „Expandables” zebrał aktorów znanych z filmów typu rambo i stworzył kino z przymrużeniem oka. Tak tutaj Adam McKey zebrał aktorów komediowych, ex-ekranowych gliniarzy i skleił luźny film od którego nie można wymagać, że będzie poważnie traktował temat policja vs bandyci. Spotykamy wiec tutaj wspomnianych S.L.Jackson’a i D.Johnson’a W.Farrell’a i Marky Marka ale także: począwszy od M.Keaton’a (oj jak on się postarzał) R.Riggie (ostatnio również jako policjant w Hangover), S.Coogan (znany z wielu filmów, a rolę policjanta zagrał w „Hot Fuzz”). Do tego narratorem jest Ice-T, a epizod w filmie rozegrał jedenastokrotny uczestnik meczu gwiazd ligi MLB Derek Jeter. Nie mogę tu zapomnieć o żonie detektywa Allen’a. Sheila Gamble (Eva Mendes) powala! nie tylko partnera swojego męża, ale myślę, że  większość męskiej części publiczności.

Reasumując. Wybierając tą komedie na swój weekendowy co miesięczny wypad do kina – ryzykujesz, że niestety ten weekend nie będzie należał do udanych. Może wiec szkoda narażać się na filmowy zawód i lepiej wybrać aktualnie wyświetlane w kinach np „Śniadanie do łóżka„, lub „Due Date„, które to tytuły maja wiele większą szansę się spodobać. Jednak jeżeli nie boisz się eksperymentów na dużym ekranie w dobrej obsadzie i masą co najmniej dziwnych dialogów (bad cop – good bad cop), zaskakujących sytuacji (problemy z butami głównych bohaterów) i abstrakcyjnych sytuacji (samochód policyjny ‚brudny z kokainy’) weź to obejrz – i powiedz co sądzisz.