7 ulubionych filmów alabamy (2010)

Trochę późno w porównaniu do innych sajtów ale zaczyna się czas podsumowań. Niebawem należy się spodziewać trochę więcej tego rodzaju akcji. Bez owijania w bawełnę zaczniemy od moich 7 ulubionych filmów 2010. Bez kolejności.

Scott Pilgrim vs. the World – Rewolucyjnie czadowy film. Wizualnie i muzycznie na pierwszym miejscu. Super śmieszny i mimo lekkiej wtórności w walkach pod koniec – niesamowicie świetny. Totally awesome! Nie wyjdzie w Polsce, więc wyjątkowo – kraść w HD!

 

Kick-Ass – Dużo czadu. Nic Cage, Hit-Girl, jetpacki, bazooki, superbohaterowie, żarty, awesomeness. Film jest świetny i polecam każdemu.

 

Piranha 3d – Kolejny czad. Jak tak dalej pójdzie, będę to musiał nazwać top 7 czadu 2010! Piękny film opisywany na EWTO w dość niekonwencjonalny dla nas sposób. Czytaj!

 

The Killer Inside Me – Nic na to nie poradzę, ale strasznie lubię Caseya Afflecka. Jego psychopatyczne przygody z prawem i zabawy z Jessicą Albą wbiły mnie w kanapę.

 

Animal Kingdom – Mistrz Sundance i mistrz w ogóle. Świetna i dobrze opowiedziana historia. Czytaj!

 

Exit Through the Gift Shop – Świetny film. Narracyjnie, komediowo, fabularnie, wkręcająco?, dokumentalnie. Zobaczyć koniecznie. Czytaj!

 

I’m Still Here – Kręcony przez prawie dwa lata ‚dokument’ o rezygnującym z aktorstwa dla rapowej kariery Joaquinie Phoenixie. Podczas gdy sam film nie jest wbijający w fotel, to wszystko inne jest. Wkręt na miarę Andyego Kaufmana. Czekajcie na dłuższy artykuł!

 

 

Specjalne wyróżnienie dla Greenberg, Easy A, A Prophet, Leaves of Grass, Mother i Human Centipede za bycie wyjątkowo miłe/spoko-żadne/niedocenione/przez prawie nikogo nieoglądane a dobre.

 

Dodatkowo szybka lista NAJBARDZIEJ OCZEKIWANYCH filmów 2010. Wiem, wszyscy robią teraz listy najbardziej oczekiwanych 2011 ale ja, jak i wielu innych polaków, jeszcze nie widziałem tych świetnie rokujących produkcji. Oto lista filmów, które gdybym już widział, mogły by się znaleźć na tej liście wyżej. Elo!

  • True Grit – wiadomo, bracia Coen
  • The Fighter – Christian Bale znów się odchudził a Marky Mark walczy na ringu. Spory potencjał.
  • 127 Hours – Mimo wielkiego rozczarowania Slumdogiem, to zapowiada się świetnie.
  • Black Swan – Portman vs. Kunis vs. Aronofsky – nie mogę się doczekać!
  • Let Me In – Remake świetnego ‚Låt den rätte komma in’ z 2008, jestem ciekawy!
  • Somewhere – Wszyscy są zawiedzeni nowym filmem Sofii Coppoli, ale trzeba się przekonać na własne oczy.
  • Blue Valentine – Ryan Gosling i Michelle Williams w dramacie Rated-R.