tygodniówka 14-20.01

 

Postaram się regularnie tydzień w tydzień przedstawiać w kilku zdaniach premiery kinowe na nadchodzący tydzień. Jako, że piractwo nie jest moją mocną stroną większość filmów opisuje subiektywnym okiem przepowiadacza przyszłości skupiając się głownie na faktach i tym co o filmie mówią inni. W każdym tygodniu postaram się także podsumować mijający tydzień i spróbować ocenić filmy które udało mi się zobaczyć, lub które widział ktoś z moich zaufanych filmowych doradców z którymi już niejeden film widziałem i z niejednego filmu wyszedłem.

No to zaczynamy wydanie pierwsze….

„Zabiłem moją matkę”

Debiut reżyserski Xviera Dolan, kanadyjskiego aktora dziecięcego który mimo młodego wieku postanowił wyreżyserować film na podstawie własnego scenariusza. „Zabiłem swoją matkę” to dramat biograficzny o burzliwym okresie dorastania, kiedy to buntował się przeciw swojej matce i starał się odrzucić wszystkie postawy jakie ona reprezentowała. Film zapowiada się bardzo obiecująco, został on świetnie przyjęty w ramach Directors’ Fortnight na festiwalu w Cannes  Co ciekawe wchodzi na polskie ekrany dopiero po dwóch latach od swojej premiery prawdopodobnie na skutek bardzo dobrego przyjęcia przez polskich widzów drugiego jego filmu „Wyśnione miłości”(2010) którego premiera miała miejsce w październiku.

 

„Mamut”

Dramat produkcji niemiecko-duńsko-szweckiej czyli krajów które udowodniły, że filmy kręcić potrafią. Reżyserem i autorem scenariusza jest znany z dobrych filmów (m.in. „Fucking Amal” i „Tylko razem”) Szwed Lukas Moodysson. Najnowsza (aczkolwiek nienowa, bo z 2009 roku ) produkcja to odejście nieco od kina skandynawskiego (a szkoda) w kierunku mimo wszystko amerykańskim (bardziej niż europejskim). Opowiada historie ‘kochającej’ rodziny w której niestety rodzice skupiają się przede wszystkim na sukcesie zawodowym, a ich ośmioletnia córka najlepszy kontakt ma ze swoją nianią. Wyjazd ojca dziewczynki do Tajlandii pociągnie za sobą łańcuch nieodwracalnych i dramatycznych zdarzeń. Czy uda się wyważyć sukces zawodowy i finansowy z rolą matki i ojca? W filmie wystąpiła znana „Tajemnicy Brouback Mountain” oraz „Wyspy Tajemnic” Michele Williams. Jej partnerem filmowym jest Gael Garcia Bernal („Babel” „Złe wychowanie”).

 

„Szukając Erica”

Ken Loach – zaangażowany społecznie reżyser wywodzący się z robotniczej rodziny, socjalista który uważany jest za ojca gatunku zwanego docudramatem. Specjalizuje się w przemycaniu trudnych tematów w przyswajalny sposób. Był dziesięciokrotnie nominowany  do złotej Palmy w Cannes (2x wygrał). Za film który właśnie w piątek wchodzi na polskie ekrany otrzymał w 2009 roku nagrodę Jury Ekumenicznego tego festiwalu. Komedio-(a jednak)-dramat sportowy opowiada historię listonosza zamieszkałego w Manchesterze który samotnie wychowuje dwójke przybranych synów z czym kompletnie sobie nie radzi. Problemy piętrzą się w jego życiu, a Eric nie widzi drogi ich rozwiązania. Wreszcie jego przyjaciele postanawiają mu pomóc, a w jego życiu pojawia się idol – Eric Cantona (w filmie w własnej osobie). Proszę się nie obawiać, że wybierając ten film zobaczymy coś w stylu Green Street Hooligans, proszę także nie liczyć na typowy brytyjski humor…  wybierając te film sugeruję nastawić się na historie z morałem.

 

„Turysta”

Remake filmu z 2005 roku „Anthony Zimmer”. Amerykanie jakby nie patrzeć dość często sięgają po remake i muszę przyznać, że ostatnio widziany przeze mnie „Dla niej wszystko” w wersji amerykańskiej nie pozwala mi źle myśleć o projekcie „Turysta”. Jak to Amerykanie sięgnęli po gwiazdy znane, które zapewnią zwrot nakładów na film. Angelina Jolie i Johny Deep nie wymagają chyba wprowadzenia. Film opowiada historię… amerykańskiego turysty który przypadkiem zostaje uwikłany w problemy natury policyjno-gangsterskiej. Kiedy to spotkana w pociągu kobieta (Jolie) okazuje się wybranką życia poszukiwanego biznesmana którego szuka mafia i policja akcja nabiera tempa. Nie mamy tu jednak do czynienia z serią pościgów, wybuchów i strzelanin, a raczej dialogami i małym kryminałem. Zarówno Jolie jak i Deep nominowani są za ten film za pierwszoplanowe role przy okazji tegorocznego konkursu w Cannes aczkolwiek przyjmuje wyzwanie i mogę się o piwo założyć, że wrócą jedynie z nominacją…

 

„Polowanie na czarownice”

Wybaczcie, ale nie napiszę niczego dobrego o filmie w którym gra Nicolas Cage, wiec może nie będę tego filmu opisywał, bo było by to nie fair!

 

„Safari 3D”

Jak spojrzeć na animacje to wygląda nieco jak „Madagaskar”. Historia o podróżujących po dżungli zwierzątkach poszukujących wody… tez wydaje się być podobna do przygód z „Madagaskar 2”. Szczęśliwie w polskiej wersji językowej nie usłyszymy głosu Piotra Adamczyka którego w polskim kinie ostatnio jest co najmniej kilka razy za dużo. Niestety dubbing także jest słabo obstawiony co nie jest dobrym prognostykiem. A tak prawdę mówiąc najgorsze w tej animacji jest to, że jest produkcji niemieckiej, a po za „Czerwony kapturek, prawdziwa historia” który mi osobiście się podobał (nie znam drugiej osoby podzielającej moje zdanie) bajki z tego kraju noszą znamiona bardzo niskich lotów. Dlatego polacem ten film głównie dla dzieci, które pewnie kupią kolorowy świat, a nawet w przypadku nudy wiejącej z ekranu będą zafascynowane okularami 3D!

 

Po za wymienionymi filmami do kin w tym tygodniu wchodzi także:  „Aurora i archanioł”

 

Zapraszam do dzielenia się swoimi opiniami na temat omówionych filmów. Na pewno nie uda mi się ich wszystkich zobaczyć tym cenniejsze będą Wasze uwagi w przyszłotygodniowym podsumowaniu.