tygodniówka#5

Wybaczcie ze tak poźno , ale jest! Jest tygodniówka nr5. Powiem szczerze, że zbierając do niej materiały dowiedziałem się ciekawostki od pewnej przemiłej kasjerki którą to ciekawostką się z Wami podzielę. Na moje pytanie: „Czy film jest wyświetlany w wersji cyfrowej czy analogowej? ” otrzymałem odpowiedź: „no na ekranie”. Więc teraz zapraszam do szybkiego rzutu oka na nowości kinowe cyfrowe i te na ekranie.

Od tego tygodnia wycofuję się z losowego przedstawiania filmów. W pierwszej kolejności opisze te tytuły które  warto zobaczyć , a z kolejna linijką będzie tylko gorzej.

Hit. „Prawdziwe męstwo”

Własnie w przypadku tego filmu, kilka kin w Polsce wyświetla go w cyfrowej jakości obrazu i dźwięku i co bardziej wymagającego widza zachęcam by zbadał czy w jego mieście wersja DV się nie ukryła. Jest to jeden z potentatów Oscarowych – a w zasadzie kandydat do tego tytułu (10 nominacji). Prawdziwe męstwo to remake filmu z 1969 roku w którym zagrał sam John Wayne. W współczesnej ekranizacji główna rola przypadła Jeff’owi Bridges.(Podobno jest mocną konkurencją dla Colin’a Firth w drodze po Oscarową chwałę). Oprócz Bridgesa na ekranie zobaczymy także Matt’a Damona i Josh’a Brolina. Film wyreżyserowali laureaci Oscarów za między innymi  „No country for old man” wszystkim znani bracia Coen.

Para na życie

Opis tego filmu zacznę od reżysera: Sam Mendes czyli twórca takich nikomu nie znanych filmów jak „American Beauty” „Droga do szczęścia”oraz „Jarhead”. Tym razem nakręcił nietypowy dla siebie obraz o: szczęśliwych ludziach. Komedia romantyczna „Para na życie” przedstawia historię dwojga ludzi którzy mieszkają razem bez ślubu (z własnego wyboru) i kiedy okazuje, ze wkrótce zostaną rodzicami postanawiają wyruszyć w podróż do najbliższych osób i miejsc. Myślę, że można spodziewać się nieszablonowej opowieści, a znając reżysera na pewno odnajdziemy w bohaterach cechy które są nam bliskie.

Cudowne lato

Film mimo, że reklamowany jako komedia (po dodaniu ‚polska’ – strasznie się boje) wygląda bardziej na film obyczajowy z elementami satyry – i oby tak było. Cudowne Lato opowiada historie miłości i to nie takiej pieknej jak w TVNowskich produkcjach, a ciężkiej i w sumie niecodziennej. W filmie zobaczymy Katarzynę Figurę, Antoniego Pawlickiego, Marka Kasprzyka oraz Jerzego Trele. Główna rola powierzona została jednak nieznanej publiczności Helenie Sujeckiej. Uwielbiam skakać a wręcz naskakiwać na polskie komedie, a tu nie mam się do czego przyczepić wstawiam, więc w tym tygodniu na miejscu 3 w tygodniówce z dużym kredytem zaufania.

Sea Rex 3D.Podróż do prehistorycznego świata

Film wchodzi do IMAXów i wygląda mi na część druga Trex’a. Powiem szczerze, że Trex był pierwszym filmem który widziałem w kinach IMAX i pozostawił po sobie świetne wspomnienia więc why not?

Miłość i inne używki

Chętnie ustawiłbym ten tytuł na koniec tego zestawienia, ale niestety Burleska też ma premierę w tym tygodniu. Film zapowiada się całkiem dobrze. Reżyser Edward Zwick stoi za takimi produkcjami jak „Opór” „Krwawy Diament” „Ostatni samuraj”. W filmie występują Anna Hardaway oraz Jake Gyllenhaal, jest to komedio-dramat, a nawet romans. Uznałem, ze pewnie nie powali na kolana, ale nie będzie zły i gdybym przygotowywał tą tygodniówkę przed obejrzeniem filmu na pewno miłbym problem czy nie wstawić go wyżej. Na szczęście dla Was film już widziałem. Nie jest to na pewno dramat. Owszem nie jest to film wesoły , ale w mojej nomenklaturze dramat to jest „Million dolar Baby” albo „Plac Zbawiciela”. Komedia to tez nie jest – chociaż fakt uśmiechnąłem się kilka razy więc nazwijmy to „niewesołym romansem z elementami humoru”. Myślę, że gdyby w głównej roli męskiej zagrał Asthon Kutcher, bardziej pasowałby do konwencji.  Film opowiada historie sprzedawcy leków (czytaj akwizytora) który ma to co s czego nie posiada cała załoga EWTO czyli „laski na niego lecą” – on z tego korzysta no i wiadomo… Aż nagle spotyka Maggie, czyli chorą na Parkinsona kobietę o silnym charakterze. Ona nie szuka związku on nie wie czego szuka. I tak żyją i tak o nich jest film. Jeżeli któs widział zwiastun pewnie wkurwia się teraz na mnie, że wypaplałem połowę fabuły – nic z tych rzeczy. Zwiastun jest świetnie zmontowany i daje nieco fałszywe wrażenie o filmie. Generalnie filmu nie polecam, ale ja nie wiem co to romantyzm więc mogę się mylić.

Burleska

Cher, Christina Aguilera, Stanley Tucci oraz to co najważniejsze dla kobiet w tym filmie Cam Gigandet oraz Eric Dane. Ciężko mi podejść do tego filmu, bo w przeciwieństwie do „Miłość i inne używki” nie wymagałem od niego wiele i nic od niego nie dostałem. Po raz kolejny zdementuje więc gatunek filmu. Wydaje mi się, że ostatnimi czasy gatunek jest jak Tag na blogu. Im więcej napierdolisz tagów tym większa szansa, że ktoś wyłowi twój wpis. Musiacal to był na przykład „Across the universe” tak? No to Burleska to nie jest musical. Fakt, że dużo tu dzieje się na scenie więc jest trochę śpiewu i właśnie po to ściągnięto Christinę i Cher. Aguilere  to chyba tylko ściągnięto na potrzeby śpiewu, bo ani tańczyć ani grać to ona niestety nie potrafi (no chyba że kogoś pociąga fizycznie, a pewnie niejednego to tez jest na co popatrzeć). Generalnie nie mój gatunek, nie moi aktorzy i niech mnie Pan na filmwebie nie przekuje, że to baśń i powinienem wybaczyć wszystko co złe w tym filmie, bo to nie tędy droga.