tygodniówka#10

Tygodniówka#10 – yeah to mam mały jubileusz ^^

Młyn i Krzyż

Dzieło Lecha Majewskiego, które w postprodukcji powstawało przez około trzy lata. Do jego realizacji wykorzystano technologię cyfrową, dotychczas rzadko stosowaną w polskich produkcjach. W filmie „Młyn i krzyż” reżyser ożywił dwanaście postaci z obrazu „Droga Krzyżowa” Bruegla. Do udziału przy kręceniu zaproszono Michaela Yorka, Rutgera Hauera i Charlotte Rampling.  Film oczekiwany był na całym świecie, a jego premiera miała miejsce podczas festiwalu filmów niezależnych Sundance. Europejska premiera odbyła się w paryskim Luwrze.

Wygrany

Nie jestem przekonany do „Wygranego”, jednak  mimo wszystko, jest to drugi polski film zasługujący na uwagę w tym tygodniu. W prawdzie obawiam się, że dramatyczna historia okaże się romansem, lub hollywoodzką bajką, ale te obawy jedynie mogę rozwiać w kinie. W rolach głównych zobaczymy Pawła Szajda, Janusza Gajosa, Wojciecha Pszoniaka oraz Martę Żmudę-Trzebiatowską. Film przedstawia historię pianisty, który podczas europejskiego tournee postanawia rzucić ‘plumkanie’ na pianinie i zająć się obstawianiem na wyścigach konnych. Brzmi dziwnie, właściwie nie wiadomo czego się spodziewać.

Między nami

Komedia obyczajowa Rajko Grilicia opowiadająca historię dwóch braci, ich żon, dzieci, kochanek, dzieci kochanek… Zabawne przedstawienie trudów związku i naturalnie wplecionej w życie zdrady, budują obraz pełen erotyzmu, pod przykrywką normalności.

Dom chłopców

Niemiecko-luksemburski dramat, którego akcja toczy się w latach ‘80tych. Osiemnastoletni  Frank jest homoseksualistą, który w poszukiwaniu szczęścia wyjeżdża do Amsterdamu. Wyjazd okazuje się strzałem w dziesiątkę – odnajduje swoje miejsce i odżywa, ale także wiele ryzykuje. Czasy, w których żyje, to ‘epidemia AIDS’ . Podobno film jest za długi, jednoznaczny i wychowawczy.  Zawiera wiele mocnych scen, przez co dozwolony jest od osiemnastego roku życia. Z drugiej strony może to dlatego o nim słyszymy, że porusza temat homoseksualizmu, a ostatnio zapanowała moda na mówienie o tym głośno.

Bitwa o Los Angeles

Czy zastanawialiście sie kiedyś, jak to możliwe, że Ziemianie – mający problem, aby wywlec się poza nasz Układ Słoneczny doskonale radzą sobie w walce z najeźdźcą, który nie dość, że dotarł na nasza planetę, to zaatakował nas, za pomocą nowoczesnej nie znanej nam broni? (No i wyszło, że jestem uprzedzony do tego rodzaju filmów). Reżyserem filmu jest Jonathan Liebesman, którego dotychczasowe osiągnięcia nic mi nie mówią (nakręcił m.in. Teksańską masakrę piłą łańcuchowa : początek).  Z obsady, jedyne znane mi nazwisko to Aaron Eckhart, który wcielił się w rolę sierżanta sztabowego naszej wszechmocnej ziemskiej armii. Stawiam więc retoryczne pytanie: czy (chce wam się oglądać to, w jaki sposób tym razem) uda nam się odeprzeć atak nieprzyjaciela?

EDIT: W filmie występują także Michelle Rodriguez (rola podobna do SWAT), oraz Michael Pena. Niestety nic to nie zmienia. Film jest tragicznie słaby, gdybym miał go streścić w jednym zdaniu: „Dużo Bumu i do doumu”.

Sex story

Widziałem, więc mogę powiedzieć osobiście: Natalia Portman w takim filmie, WTF!? Typowa komedia, z rodzaju ‘idealne dla Asthona Kutchera’ – niech gnije w takich shitach!

________________________________________________________

Filmowy ruchomy POWER RANKING

Postanowiłem ulepszyć swój power ranking. Postaram się by wypadały z niego filmy które opuszczają kina i pojawiały się nowości. W tym tygodniu kina opuszcza Prawdziwe męstwo (pewnie z powodu porażki Oscarowej) oraz 127 godzin (w sumie chyba juz tydzień temu odpadło). W przeciągu ostatnich dni widziałem „Salę samobójców”, „Poznasz przystojnego bruneta” oraz „Sex Story”. Zaskoczyła mnie Sala Samobójców na plus, Woody Allen nieco rozczarował, a Sex Story zawiódł nawet brak oczekiwań ^^

1.Czarny łabędź

2.Fighter

3.Jak zostać królem

4.Sala Samobójców

5.Poznasz przystojnego bruneta

wypada: Prawdziwe męstwo, 127 godzin